Wracamy w Tatry! 🙂 Dwudniowa przerwa na logistykę Paklenica -> Murowaniec, daje odpocząć dłoniom, ale po drodze, nawet dokładnie nie wiem gdzie kontuzjuję dużego palca u lewej nogi, co się położy cieniem na następne dni :(. No nic, piątek, wychodzimy 6 rano, rześko dookoła Czarnego Stawu Gąsienicowego i potem do góry szlakiem na Skrajny. Dalej w prawo wyraźną ścieżką i czas na szpejenie. Dzisiaj prowadzi Piotr Abiturient, my z Bosmanem gonimy drugim zespołem.

Prawe Żebro na Skrajnym Granacie. Łoi Piotr
Prawe Żebro na Skrajnym Granacie. Łoi Piotr

Droga w miarę łatwiutka, w zasadzie to przez moją nieczynną lewą nogę zrobiłem ją tylko na prawej 🙂 Trudności IV – IV+, chyba 7 wyciągów. Po lewej stronie obserwujemy naszą drugą stronę jak z Demspeyem atakują Środkowe Żebro, a potem ćwiczą zejście (nie zjazd) tą samą drogą. My dzisiaj na szczęście zjazdy. Pogoda dopisuje więc w dobrych humorach wracamy do schronu.
Radość ze zjazdu :)
Radość ze zjazdu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *