Photmotive > Skitury > Pilsko 2017

Pilsko 2017

Wojtek z Maćkiem ustalili na dzisiaj (mam nadzieję) coroczne zimowe spotkanie górskie. W zeszłym roku były Cztery Góry, teraz wypadło na Pilsko. To kolejny szczyt z serii „powinno się chociaż raz na nim być, a ja na nim nie byłem”. Niewiele brakowało, żeby wyznaczony 4 miesiące temu termin storpedowała pogoda, ale z prognozowanego Armagedonu został tylko mocny mróz, a ten jak się okazało nam nie straszny. O 7:30 opuściliśmy ciepłe auto zaparkowane w Korbielowie, by żółtym szlakiem mozolnie piąć się w kierunku Hali Miziowej.
Okoliczności przyrody bardzo ładne. Temperatura w lesie i dobre tempo szybko wymusiły na mnie zamianę puchu na hardshella, więc nie było tak źle. Dopiero powyżej schroniska na Hali trzeba było znowu włożyć puch i dorzucić cieplejszą ochronę głowy i dłoni, dodatkowo gogle, by w jako takim komforcie przejść w okolice kopuły szczytowej. Tam wiatr powodował po pierwsze, odczucie temperatury mocno poniżej -30 stopni, po drugie lodową polewkę na gołych kamieniach – podejście jak i zjazd nie należał do najbardziej komfortowych. Niemniej jednak udało się dotknąć krzyża szczytowego, szybko ściągnąć foki i uciec na gorącą czosnkową do schronu.
Na koniec Maciek z Wojtkiem drogą podejścia, a ja stokiem wróciliśmy do samochodu.

Zdjęcia

Znowu kapusty, ale znowu bardzo urokliwe. Dużo śniegu, niezłe światło, tylko ten francowaty mróz 🙂 W lesie było dobrze, sprzęt działał, ale powyżej schroniska, jak zaczęło wiać to natychmiast bateria w aparacie straciła pojemność i było po zdjęciach. A wielka szkoda, bo kopuła szczytowa, ma swój specyficzny, kosmiczny charakter, dodatkowo widać ładną panoramę Tatr. Aparat odżył w schronisku.

Sprzęt

Chyba dokonały żywota moje kije Petzl Comapact ST – na mrozie pękło mocowanie jednego segmentu, przez co chował się maksymalnie albo wypadał. Było trochę dyskomfortu (bo w zasadzie szedłem na jednym kiju).
Narty pojechały na serwis do Witka Gątarskiego (ślizgi, krawędzie, smarowanie), ale mam mieszane uczucia – jakoś foka się słabo zaczęła kleić, a narta jakoś tak nie chciała jechać. Pewnie duża w tym zasługa mrozu, ale jednak jakiś tam niedosyt pozostał.

Początek żółtego szlaku

Początek żółtego szlaku

Słońce dawało nadzieję ciepła

Słońce dawało nadzieję ciepła

Na chwilę można było się zatrzymać

Na chwilę można było się zatrzymać

Pilsko w całej krasie

Pilsko w całej krasie

Ładnie!

Ładnie!

Końcowe dojście do Hali Miziowej już po nartostradzie

Końcowe dojście do Hali Miziowej już po nartostradzie

To już drugi nasz wypad z Wojtkiem i Maćkiem

To już drugi nasz wypad z Wojtkiem i Maćkiem

Babia Góra

Babia Góra

Babia Góra

Babia Góra

Smogowa Żywiecczyzna

Smogowa Żywiecczyzna

Tatuśki chude, ale dawały radę

Tatuśki chude, ale dawały radę

Tatry z trasy narciarskiej

Tatry z trasy narciarskiej

Pętla 16 km i 1000 m przewyższenia

Pętla 16 km i 1000 m przewyższenia

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *