W środę jechaliśmy do Starego Smokovca. Niestety przed Zdiarem spod 156 zaczęły dochodzić niepokojące dźwięki:
Płyta duraluminiowa pod silnik Alfa Romeo 156

Okazało się, że po którymś ‚otarciu’ zerwał się gwint na tylnym mocowaniu płyty i trzymając się tylko na przednich mocowaniach pod zderzakiem i sobie „kłapała” podczas jazdy. Czas wymontowania w warunkach terenowych: 20 min. W piątek została zamontowana na Saskiej na nowych poduszkach 🙂

W sobotę z kolei, pojechaliśmy Mito do Kieżmarskich Żlebów. Prowadziła Aśka, samochód szedł nawet nieźle, tym razem rzadziej byliśmy wyprzedzani – ale raz przez 156v6, którą wcześniej usłyszałem niż zobaczyłem – świetne uczucie 🙂 KosMito jechał cały czas na Dynamiku, wg komputera spalił 7.8 na trasie 260 km 🙂
Brzydal i Tatry Bielskie

Oczywiście w obu autach, od ponad tygodnia jeżdżą już koła letnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *