Photmotive > Wspinanie > Strona 3

Wspinanie

Ładuję na Czepca 2014

Zawody sekcyjne ReniSportu z naszym udziałem po raz drugi. Zaczynamy o 9:00 – standardowa koszulka (w tym roku fajna!), bułka, izo i do wspinania! Pierwszy bald – łatwy – spadam! No cóż, szybka poprawka (lepsza zmiana nóg) i jest top. Tym razem baldy wydają się jakby trudniejsze. Czytaj więcej »Ładuję na Czepca 2014

TryTool 2014

My już tradycyjnie na oglądarce. W tym roku pogoda płata niestety zimowego figla i luty wygląda jakby to był kwiecień, ale KW Kraków udało się przygotować udaną imprezę. Było drytoolowanie, wkręcanie śrub lodowych w bryły lodu, próbowanie „dachu” na dziabach, wykłady, długa tyrolka, a wszystko to przy niezłej frekwencji i dobrej atmosferze.Czytaj więcej »TryTool 2014

Ładuję na Czepca 3

Zawody sekcyjne na Reni. W nazwie zawody, ale tak naprawdę atmosfera bardzo luźna, towarzyska. Mechaniczny i spółka stanęli na wysokości zadania i ułożyli 20 ciekawych przystawek, rozciągniętych wedle stopnia trudności od bardzo łatwych do trudnych nawet dla wymiataczy – wszystkie 20 baldów skończyły tylko 4 osoby z ponad 200!.Czytaj więcej »Ładuję na Czepca 3

Mały Lodowy drogą Motyki

Źle się działo w państwie duńskim. Kiepskie prognozy pogody, brak spręża, obowiązki, brak towarzystwa, kiepskie zdrowie. Kolejność dowolna, ale na każdy weekend od czerwca znalazłbym przynajmniej jedno z tych tłumaczeń, z reguły przynajmniej dwa. No ale w końcu wszystko zagrało. 3:40 wyjeżdżamy z Krakowa, 5:40 wychodzimy z auta zostawionego na parkingu.Czytaj więcej »Mały Lodowy drogą Motyki

Plsek na Szarpanych, czyli trochę nas przeczesało :)

Początek standardowy. Wyjazd z Krakowa o 3:45, support turystyczny to Anita i Świr Bez Troczka, skład uderzeniowy to Maniek i ma skromna osoba. 6:45 Wychodzimy z samochodu przy przystanku Popradzkie Pleso, 50 min schronisko i wchodzimy w Dolinę Złomisk. Pogoda dopisuje, Maniek śpiewająco targa obie żyły :), tempo jest nie najgorsze. Przy kolebach śniadamy, podziwiając piękne okoliczności przyrody.Czytaj więcej »Plsek na Szarpanych, czyli trochę nas przeczesało 🙂