Photmotive > Tatry > Strona 3

Tatry

Kasprowy wyciągowo – wreszcie!

Warunek w górach coraz lepszy, ale mocny lawinowo. Od paru dni sypie nonstop, niestety przy akompaniamencie silnego wiatru. Aśka jęczy nad głową, że chciałaby pojeździć. Mariany chcą posiedzieć z Szymkiem. Łącząc wszystkie punkty łamigłówki – Kasprowy stokowo!. Ale żeby nie było za łatwo, decyduje się wziąć tury – jest duże prawdopodobieństwo kolejki do kolejki, więc łatwiej będzie nieść jedną parę nart niż dwie.Czytaj więcej »Kasprowy wyciągowo – wreszcie!

Kawałek grani Tatr Zachodnich z Szymkiem

Październik częstuje wspaniałymi pogodowymi prezentami. Dwa tygodnie temu idealna pogoda na Motyce na Małym Lodowym, teraz tydzień (sic!) naprawdę pięknej, słonecznej, ciepłej złotej jesieni. Zastanawiałem się, gdzie możemy jechać. Założenia były takie, żeby było w miarę płasko, blisko, mało monotonnie, a jednocześnie ładnie widokowo.Czytaj więcej »Kawałek grani Tatr Zachodnich z Szymkiem

Mały Lodowy drogą Motyki

Źle się działo w państwie duńskim. Kiepskie prognozy pogody, brak spręża, obowiązki, brak towarzystwa, kiepskie zdrowie. Kolejność dowolna, ale na każdy weekend od czerwca znalazłbym przynajmniej jedno z tych tłumaczeń, z reguły przynajmniej dwa. No ale w końcu wszystko zagrało. 3:40 wyjeżdżamy z Krakowa, 5:40 wychodzimy z auta zostawionego na parkingu.Czytaj więcej »Mały Lodowy drogą Motyki

Plsek na Szarpanych, czyli trochę nas przeczesało :)

Początek standardowy. Wyjazd z Krakowa o 3:45, support turystyczny to Anita i Świr Bez Troczka, skład uderzeniowy to Maniek i ma skromna osoba. 6:45 Wychodzimy z samochodu przy przystanku Popradzkie Pleso, 50 min schronisko i wchodzimy w Dolinę Złomisk. Pogoda dopisuje, Maniek śpiewająco targa obie żyły :), tempo jest nie najgorsze. Przy kolebach śniadamy, podziwiając piękne okoliczności przyrody.Czytaj więcej »Plsek na Szarpanych, czyli trochę nas przeczesało 🙂

Zadni Granat skiturowo

… czyli rozpoczęcie sezonu zimowego 2012 🙂
Zapowiadany warunek miał być idealny. Od miesiąca padał śnieg, w czwartek w góry przyszedł wyż znad Rosji, SZL spadł do dwójki i się ustabilizował.
Trzon wycieczki to oprócz mnie – Anita i Marcin, w ostatniej chwili zostaje dokoptowany Janusz. Cel – z początku spektrum było bardzo szerokie – od beskidzko-gorcowych kapust, przez Tatry Zachodnie, po Tatry Wysokie. Ostatecznie stanęło na Zadnim Granacie, chociaż jeszcze przechodząc przez Czarny Staw Gąsienicowy przez moment strasznie kusiła Żółta Turnia od Żółtej Przełęczy (miała założony ślad).Czytaj więcej »Zadni Granat skiturowo

Górskie podsumowanie roku 2011

Pali mnie jakaś masakryczna gorączka, spać nie mogę, więc jest kilka chwil na podsumowanie mijającego roku. Roku w którym nie jeździliśmy często w góry, ale jak już pojechaliśmy to działo się, oj działo :).
Początek roku i jedyna wycieczka skiturowa z prawdziwego zdarzenia, to Dolina Staroleśna i Świstowy Szczyt. Ze Świrkiem trafiliśmy na idealną pogodę, niezłe warunku śniegowe, można powiedzieć, że było łatwo, miło i przyjemnie. Czytaj więcej »Górskie podsumowanie roku 2011