Photmotive > Skitury > Strona 3

Skitury

Relacje z wycieczek skiturowych, głównie Tatry i niższe góry polskie i słowackie.

Kasprowy wyciągowo – wreszcie!

Warunek w górach coraz lepszy, ale mocny lawinowo. Od paru dni sypie nonstop, niestety przy akompaniamencie silnego wiatru. Aśka jęczy nad głową, że chciałaby pojeździć. Mariany chcą posiedzieć z Szymkiem. Łącząc wszystkie punkty łamigłówki – Kasprowy stokowo!. Ale żeby nie było za łatwo, decyduje się wziąć tury – jest duże prawdopodobieństwo kolejki do kolejki, więc łatwiej będzie nieść jedną parę nart niż dwie.Czytaj więcej »Kasprowy wyciągowo – wreszcie!

Zima, zima, nie taka zła!

… czyli spacer z (prawie) trzylatkiem po okolicach Tobołowa. Tytułowa zima nie mogła nadejść, ale w końcu w połowie tygodnia zaczęło sypać porządnie. Im dalej na południe, tym lepiej. Zakopane czy Tatry odpadły z 2 powodów – pogoda nie była zbyt pewna, poza tym to weekend z Pucharem Świata w skokach, więc poruszanie się czy sama droga do/z Zakopanego mogło być koszmarem. Z bliższych propozycji? Czytaj więcej »Zima, zima, nie taka zła!

Zadni Granat skiturowo

… czyli rozpoczęcie sezonu zimowego 2012 🙂
Zapowiadany warunek miał być idealny. Od miesiąca padał śnieg, w czwartek w góry przyszedł wyż znad Rosji, SZL spadł do dwójki i się ustabilizował.
Trzon wycieczki to oprócz mnie – Anita i Marcin, w ostatniej chwili zostaje dokoptowany Janusz. Cel – z początku spektrum było bardzo szerokie – od beskidzko-gorcowych kapust, przez Tatry Zachodnie, po Tatry Wysokie. Ostatecznie stanęło na Zadnim Granacie, chociaż jeszcze przechodząc przez Czarny Staw Gąsienicowy przez moment strasznie kusiła Żółta Turnia od Żółtej Przełęczy (miała założony ślad).Czytaj więcej »Zadni Granat skiturowo

Czterej Jeźdźcy czyli skiturowy Świstowy Szczyt.

Czterej Jeźdźcy czyli po dwóch na Świrasa i moją skromną osobę. Ale udźwignęliśmy. Wyjazd bez szczególnej napinki – po 5.00. O 7.30 wychodzimy ze Smokowca wypinając się na 6eurową kolejkę, a i tak jesteśmy na Hrebienoku szybciej niż pierwszy wagonik 🙂 Prognozy się sprawdzają, lampa taka, że aż żal wchodzić do lasu. Dostojnym krokiem pokonujemy poszczególne piętra Doliny Staroleśnej, kontemplując otaczające nas okoliczności przyrody. Czytaj więcej »Czterej Jeźdźcy czyli skiturowy Świstowy Szczyt.

Krzyżne Sekcji Panda

Początek klasyczny. Prognoza pogody 100% słońca, Świr rzuca hasło czy byśmy gdzieś nie pojechali, po chwili dołączają Dorota i Ola, u mnie determinacja wyjazdu na narty sięga zenitu, a ostatnio dopadało trochę śniegu. Czyli jedziemy.
Wyjeżdżamy o 4.30, po 6 jesteśmy na rondzie, skąd po negocjacjach zabieramy się busem do Kuźnic. Dziewczyny z Marcinem katują Boczań, a ja marznę godzinę czekając na pierwszą kolejkę. Na Kasprowym zgodnie z zapowiedziami piękne słońce, dodatkowo stok w połowie wyratrakowany, w połowie prawie dziewiczy – więc nie zastanawiając się wiele – leniwy, ale dający wiele satysfakcji zjazd na rozgrzewkę do Murowańca. Tam czekam chwilkę na towarzystwo i po śniadaniu, po 9 wyruszamy w kierunku Krzyżnego.

Kościelec

Kościelec z innej niż zwykle perspektywy

Czytaj więcej »Krzyżne Sekcji Panda

Łajzy, nie narciarze

Zaczęło się od tego, że Piotrek nie zdążył kupić nart i musiał na szybko pożyczyć cokolwiek. Cokolwiek okazało się deskami z nieustawionymi silvrettami 404 bez skistopów ani pasków. W bojowym nastroju, w padającym śniegu wchodzimy około 8.30 na Halę Kondratową, by w ciepłym schronisku wchłonąć zasłużone śniadanie.

Hala Kondratowa i Giewont

Hala Kondratowa i Giewont

Czytaj więcej »Łajzy, nie narciarze

Niżnie Rysy na nartach

Zaczęło się od 8 km w Scarpach F3 asfaltem, z nartami na plecach. Miałem nadzieję że od Wodogrzmotów już będzie można iść na dechach, ale rzeczywistość okazała się brutalna dla moich goleni 🙂 Morskie Oko na granicy rozmarznięcia, w nartach jeszcze postanowiłem się przejść, przy akompaniamencie chlupotu i pękającego lodu, ale udało się. Podejście do Czarnego Stawu na nartach, przez Czarny spokojnie i trzeba było znowu wsadzić dechy na plecak 🙂 Czytaj więcej »Niżnie Rysy na nartach