Szymek na rowerze jeździ w zasadzie od samego początku. Najpierw na biegowym, a od jakiegoś czasu na zwykłym, z pedałami. Mi z kolei, dobry wujek Romek pożyczył swój stary rower, więc zaczęliśmy jeździć na wycieczki.
2 zdjęcia z objazdu dom – Park Jordana – Błonia – dom. Dużo odpoczynków, musiałem pilnować, żeby Szymek jechał prosto (cały czas się rozgląda i gada, co powoduje, że jeździ od jednego skraju ulicy do drugiego). W sumie obaj czuliśmy się dobrze, a jeszcze lepiej Pani Matka, która miała 4 godziny wolnego 🙂

Park Jordana i klasyczny postój na 10 min grania w piłę
Park Jordana i klasyczny postój na 10 min grania w piłę

Wcinanie marchewki nad Rudawą
Wcinanie marchewki nad Rudawą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *