Dobra, wróciłem, zaczynam się odkopywać 🙂 Na pierwszy ogień krótka wizyta na Torze Poznań.

Przez moment nawet był plan żeby wziąć ze sobą opony treningowe i jednak się przejechać, jednak tym razem rozsądek zwyciężył 🙂 Jakoś nie widzę tygodnia w Świnoujściu z oponami i skrzynką z narzędziami w aucie 🙂 Dojechaliśmy prawie zgodnie z planem, na 12.00 – telefonicznie uzgodniłem ze Stasiem Rudowski że nas wpuszczą – przy wjeździe miła niespodzianka – AdamR i MirasN 😀 czyli trzon LokoTeamu. Trafiliśmy akuratnie na „Klomby” w wykonaniu „dostawek” czyli evo, prosiaków i takich tam 🙂 Jedno mogę powiedzieć, było napewno głośno, ale już szybko nie zawsze. W międzyczasie ze znajomych migają poznaniacy – Marcin Fedder w swojej 75 Milano, Michał Kwiatkowski częściowo na nogach a częsciowo w 145, Paweł Wrzesiński w 156 v6 po Tomku Grzybowskim. Dalej – Andrzej Cybulski & Son w 155v6 i Grzesiu Grątkowski w niezniszczalnej 33.

Kolejka do startu, na pierwszym planie 155 v6 Andrzeja Cybulskiego
Kolejka do startu, na pierwszym planie 155 v6 Andrzeja Cybulskiego

Na Klombach robię parę zdjęć, idziemy zobaczyć co się dzieje na właściwym torze – akuratnie znowu trafiamy na grupę niealfową ale tutaj pojawia się Tomek Zbęk w 147 GTA – machamy, nawet nas zauważył 🙂 Prosiaki troche chyba przeginają, jeden dwa razy się kręci przy dużych prędkościach. Znowu kilka fotek i idziemy zobaczyć na karting – tam Rastas & spółka oraz Grzesiu Zakrzewski w swoim 156 jts 🙂

Tomek Zbęk w 147 GTA
Tomek Zbęk w 147 GTA

Chwile postaliśmy, wymieniliśmy uprzejmości i dalej w drogę – zaczęło się robić późno, a trzeba jeszcze dojechać do Świnoujścia i znaleźć jakieś spanie 🙂

Kilka drobnych przemyśleń:

  • żałuje tylko tej dużej pętli, choć mam obawy, że w perspektywie dalszej drogi, jazda sportowa mogła być bardzo ryzykowna pod względem awaryjności auta
  • coraz mniej znanych nam ludzi, powiedziałbym że tak z 30-40% znajomych – reszta nowe twarze (ale kurcze w końcu opuściliśmy 2 zloty). Nie było takich pewniaków jak Marcin Marzęta, Irek Ćwiląg, Rafał Wiosna. A to co by nie mówić osoby kluczowe dla Ikara.
  • Kraków czy Fanta – dramat 😀 już się z nas śmieją, że żyjemy przeszłością 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *