Jun 28 2009
Tatry, dzień trzeci – Setka, Zadni Kościelec
Słonecznie, 5.00 rano wychodzimy. Dzisiaj znowu, moja kolej prowadzenia
W okolicach Zmarzłego Stawu skręcamy w prawo i szybko dostajemy się pod ścianę, z malutkim napisem “100″. Pierwsze wyciągi klasycznie idą mi jak po grudzie, jest trochę mokro, a z początku trzeba wykorzystywać tarcie, ale im dalej i wyżej tym lepiej i szybciej. Dokładam trochę swojego, jest trochę kluczenia, w kilku miejscach łapie zawias nawigacyjno-orientacyjny i muszę konsultować z Januszem.
Jest kilka niezłych momentów – wyrzucenie nóg w lufę chyba na 4 wyciągu, osławiona “przewieszka”

Kościelec z Zadniego Kościelca

