Jun 29 2009
Tatry, dzień czwarty – Filar Północny Świnicy
Uczymy się haczyć. Miejsce to północny filar Świnicy. To tu, rok temu kursantowi (tak na marginesie to był ksiądz) spadający głaz ucina nogę. Pogoda nie nastraja optymistycznie – mimo słońca, jest strasznie duszno, nie pomaga to w podejściu, czuje się w powietrzu nadchodzącą burzę. Wchodzimy, droga jest strasznie parchowata, krucha. Bijemy młotkami jak szaleni
Pierwszy, drugi wyciąg (w sumie to nawet nie pamiętam ile ich było) – żywcowanie na pastwisku, zaczynamy się ścigać z burzą, tak żeby przynajmniej dojść do łatwej drogi ucieczki.
Najpopularniejszym stwierdzeniem dnia staje się “dajesz z krzona”. Każde poruszenie liny, daje większą lub mniejszą lawinkę kamieni. Trochę błądzimy, ale w końcu dochodzimy do siodełka, skąd wycofujemy się w prawo, do szlaku i przechodząc przez Świnicką Przełęcz pędzimy do schronu. Tagi: kurs taternicki, Północny Filar, Świnica, Świnicka Przełęcz

