Jun 29 2007
Weselna wycieczka do Mielca czyli wszystko pod kontrolą :)
Dzień po powrocie z gór, trzeba się było szybko zregenerować bo czekała mnie wyprawa do Mielca na wesele przyjaciółki Aśki. Sama impreza – nie będę raczej nic pisał, niewiele osób znałem (pozdrowienia dla Krzyśka B.
), jakoś specjalnie nie czułem się związany emocjonalnie z nowymi małżonkami, a dodatkowo pechowo miałem jakiś słabszy dzień i wypiłem UWAGA całe 2 banie
Nie mniej jednak Aśka bawiła się dobrze, wypiła całe morze gorzoły ![]()
