Sep 30 2007
Bo nie było Urszulki :) czyli Trzy Kopy zdobyte
Tym razem wyjazd zupełnie spontaniczny. W sobotę przedpołudniem rzucenie info znajomym (nikt nie dał rady, ale sumienie czyste
) sprawdzenie pogody na icm’ie no i jedziemy. Pobudka przed 6.00, trasa dość szybko minęła (puściutko, choć droga w wielu miejscach remontowana). Jeszcze tylko wykupienie ubezpieczenia górskiego w TatraWest’cie i o 9.00 wychodzimy z parkingu na nudną asfaltówkę do Tatliakovej Chaty. Pogoda jak na razie sprawdza się w 100% – 10 stopni, słońce i trochę nieszkodliwych chmurek. W dobrym czasie dochodzimy do Tatliakovej, krótki popas i dalej w górę, dobrze znanym szlakiem prowadzącym na Smutną Przełęcz.

