Kościelec

Oct 08 2009

Grań Praojców…

… a w zasadzie jej kluczowa część czyli Mylna Przełęcz – Kościelec.
Jakoś tak ostatnio nie było okazji by pojechać w góry, ba, nawet skałkowej jury nie widziałem od ponad miesiąca. W weekend nie udało się wyrwać, ale za to we wtorek odezwał się Staszek i zaproponował wspólną wycieczkę Granią Kościelców. Środowym popołudniem wsiadłem więc w Szwagra i około 18 pojawiłem się w Murowańcu.

Taki kiczowaty Giewont

Taki kiczowaty Giewont

Czytaj dalej »

Tagi: , , , , ,

Bez komentarzy

Jun 28 2009

Tatry, dzień trzeci – Setka, Zadni Kościelec

Słonecznie, 5.00 rano wychodzimy. Dzisiaj znowu, moja kolej prowadzenia :) W okolicach Zmarzłego Stawu skręcamy w prawo i szybko dostajemy się pod ścianę, z malutkim napisem “100″. Pierwsze wyciągi klasycznie idą mi jak po grudzie, jest trochę mokro, a z początku trzeba wykorzystywać tarcie, ale im dalej i wyżej tym lepiej i szybciej. Dokładam trochę swojego, jest trochę kluczenia, w kilku miejscach łapie zawias nawigacyjno-orientacyjny i muszę konsultować z Januszem.

Janusz specjalnie się rozcharakteryzował do zdjęcia :)

Janusz specjalnie się rozcharakteryzował do zdjęcia :)

Czytaj dalej »

Tagi: , , , ,

Bez komentarzy

Apr 13 2009

Świnicka Przełęcz, Kościelec i Karb na nartach

Świąteczny poniedziałek, o 8.00 wyjeżdżamy z Aśką na Kasprowy (Aśka zostaje na Goryczkowej). Ja sobie powolutku przez Beskida (trochę trudności na trawersie), Liliowe (wystająca trawa, musiałem ściągać narty) i Skrajną Przełęcz (nawet się zastanawiałem czy tamtędy nie zjechać, kusiło) tuptam na Świnicką Przełęcz. Na miejscu spotykam chłopaków, którzy właśnie zeszli ze Świnicy (nocleg na Przełęczy, wschód na szczycie). I zaczynają się jaja. Na Przełęczy jest nawis, z którego wypadałoby zeskoczyć, ale jest taki beton, że się cykam. W końcu jakoś z pomocą czekana udaje mi się zejść i zjazd. Jest cholernie twardo, więc “zjazd” polega na 1-2 skrętach i dohamowaniu. Przy Długim Stawie, widzę, że ktoś idzie z nartami na Kościelec, więc próbuje gonić. Na razie jeszcze jest fajnie twardo, więc po wrzuceniu nart na plecak, idzie się nieźle na przednich zębach raków. Pod szczytem mijam zjeżdżającą trójkę – jeden chłopak celuje w Zaruskiego, reszta zjeżdża szlakiem.

Podczas zjazdu z Kościelca

Podczas zjazdu z Kościelca

Czytaj dalej »

Tagi: , , , , ,

Jeden komentarz

« Poprzednia - Następna »

Walka na najtrudniejszym wyciągu drogi - 5c

Walka na najtrudniejszym wyciągu drogi - 5c