Karb

Jun 15 2011

Surdel i miała być Sprężyna – dzień drugi

Wstajemy po piątej, spałem słabo jak zawsze w pierwszą noc w nowym miejscu. W okolicach 6.00 wychodzimy ze schroniska, ale już raczej nie widać w naszym kroku wczorajszego entuzjazmu :) Świrek chyba jest trochę przestraszony moim wczorajszym lataniem i swoją małą niemocą, ja trochę jednak potłuczony i niewyspany. Dostojnie mijamy Czarny Staw, Karb, zachodnią Kościelca i udajemy się w kierunku wejścia w drogę Surdela, które znajduje się zaraz przed Mylną Przełęczą. Plan jest taki żeby połączyć ją później ze Sprężyną, którą mijalibyśmy w zejściu. Trochę nas niepokoją również prognozy – wg których miało po 12 zacząć lać.

Widoki takie same jak wczoraj, czyli Kasprowy z Giewontem :)

Widoki takie same jak wczoraj, czyli Kasprowy z Giewontem :)

Czytaj dalej »

Tagi: , , , , , ,

Bez komentarzy

Jun 14 2011

Lobby Instruktorskie – dzień pierwszy

Początek dnia marny. W 156, po wczorajszej naprawie koła, po przejechaniu 20 metrów od domu kapeć. No nic, o dziwo mieścimy się w Brzydalu i pędzimy do Zakopanego. Szymona i Aśkę zostawiam w ośrodku, a sam z ważącym tonę plecakiem (szpej, woda, żarcie na 4 dni) ruszam przez “ulubiony” Boczań do Murowańca. Prawie planowo, o 12 spotykam się w schronisku ze Świrem i 12.30 wychodzimy na coś bliskiego i szybkiego. Pierwotnie miał być Byczkowski, ale w czasie podejścia ustalamy, że idziemy Lobby (bo obite i będzie szybciej) a dopiero po 3 wyciągu trawersujemy do Byczkowskiego.

Bojowo zwarty i gotowy :D

Bojowo zwarty i gotowy :D

Czytaj dalej »

Tagi: , , ,

Bez komentarzy

Apr 13 2009

Świnicka Przełęcz, Kościelec i Karb na nartach

Świąteczny poniedziałek, o 8.00 wyjeżdżamy z Aśką na Kasprowy (Aśka zostaje na Goryczkowej). Ja sobie powolutku przez Beskida (trochę trudności na trawersie), Liliowe (wystająca trawa, musiałem ściągać narty) i Skrajną Przełęcz (nawet się zastanawiałem czy tamtędy nie zjechać, kusiło) tuptam na Świnicką Przełęcz. Na miejscu spotykam chłopaków, którzy właśnie zeszli ze Świnicy (nocleg na Przełęczy, wschód na szczycie). I zaczynają się jaja. Na Przełęczy jest nawis, z którego wypadałoby zeskoczyć, ale jest taki beton, że się cykam. W końcu jakoś z pomocą czekana udaje mi się zejść i zjazd. Jest cholernie twardo, więc “zjazd” polega na 1-2 skrętach i dohamowaniu. Przy Długim Stawie, widzę, że ktoś idzie z nartami na Kościelec, więc próbuje gonić. Na razie jeszcze jest fajnie twardo, więc po wrzuceniu nart na plecak, idzie się nieźle na przednich zębach raków. Pod szczytem mijam zjeżdżającą trójkę – jeden chłopak celuje w Zaruskiego, reszta zjeżdża szlakiem.

Podczas zjazdu z Kościelca

Podczas zjazdu z Kościelca

Czytaj dalej »

Tagi: , , , , ,

Jeden komentarz

Następna »

Alfa Romeo 156

Alfa Romeo 156