Oct 18 2008
Szatan (2421 m npm)
Z Krakowa wyjazd po 5.00, wyjście ze Strbskiego Plesa – w okolicach 8.00. Pogoda dobrze zapowiadająca, chłodno, ale słonecznie. Idziemy żółtym szlakiem – Doliną Młynicką. Po ok godzinie, postanawiamy skręcić w prawo, jeszcze przed wodospadem Skok. Trawersujemy lekko zbocze i znowu, po około godzinie jesteśmy tym razem na Przełęczy nad Szerokim Żlebem. Widoki niezłe, zarówno na wschód jak i na grań Soliska + Hruby. Śniegu w zasadzie nie ma, denerwują tylko lekkie zalodzenia, które dodatkowo powodują, że idziemy ściśle granią (jest sucho) – co wydaje się trudniejsze, ale emocjonujące.
Odcinek do Pośredniej Baszty zabiera nam dużo czasu, ale w końcu się tam wdrapujemy. Stąd widać już południowy wierzchołek Satana, oddzielony jeszcze od nas Przełęczą nad Czerwonym Żlebem. Tu idzie szybciej i ok 14.00 wchodzimy na pierwszy wierzchołek- zdjęcia robiłem tamronem 28-75 – ale cholera jest to kompromis, brakuje zarówno z jednego jak i drugiego końca, z kolei światło 2.8 nie jest tak potrzebne. Przydałoby się zainwstować w coś bardziej uniwersalnego, bo dwóch słoików już mi się nie chce dźwigać (i przekręcać podczas akcji)
- Grań Baszt – świetna, naprawdę dająca sporą dawkę emocji, w sumie dobrze że weszliśmy od tej strony, myślę że po nużącym podejściu bezpośrednio na wierzchołek znad Koziego Stawu, graniówka już by nie dała takiej radości.
- wyzbyłem się wszystkich koron
od nowego roku na Słowacji płacimy w ? 
- śnieg miejscami zniknął – na południowych stokach warunki letnie, na północnych podobno jest potrzeba użycia sprzętu, na wschodnich i zachodnich – miejscowe oblodzenia (drażniące)
- relacja alternatywna i zdjęcia od chłopaków -> forum.turystyka-gorska.pl
















