Nov 30 2008

Pierwsze narty w sezonie :)

Sytuacja śniegowa w tygodniu zachęcała. Niestety w sobotę zaczął wiać halny. Mieliśmy kilka opcji. Padło na narty stokowe dla dziewczyn na Rohacach, a ja z Łukaszem poszliśmy powyżej wyciągu. Ja oczywiście na nartach, Łukasz tyrał na nogach. Od początku zaczęły się jaja z kosówką i głębokim, świeżym śniegiem. Nawet na turach było ciężko. Idąc najpierw lewą stroną, po godzinie wali zrezygnowaliśmy i odbiliśmy na prawo, w kierunku grani Zadniego Salatina.

I w takiej pozycji prawie 4 godziny :)

I w takiej pozycji prawie 4 godziny :)


Po kolejnej godzinie mordęgi w krzakach, dotarliśmy do w miarę twardego gruntu, jakiś żleb prowadzący w górę, idziemy :) Na początku robiłem trawersy na nartach, ale wyżej wiatr przewiał śnieg i trzeba było założyć kajdany na plecy :) Jako że wiało nadal dość mocno:

Jak dołożyłem narty do plecaka, niezbyt dobrze się czułem, pokręciliśmy się chwile po grani i zjazd :) W żlebie 5 zakrętów:

przy czym przy drugim gleba :) i dalej 1,5 godziny w dół przez pieprzone kosówki i nareszcie stok :) Tam za pomocą lans stajla v.2 bez krawędzi (bo takie już te narty turowe są) doturlałem się na dół, poczekaliśmy na Łukasza i z powrotem do Krakowa :)
Cel osiągnęliśmy – wytyraliśmy się niesamowicie w śniegu. Spostrzeżenia na następne wycieczki – zrzucić trochę kilogramów sprzętu, bo o ile jak miałem narty na nogach to jakoś tam się szło, ale już z nartami na plecach to mnie wbiło w ziemię strasznie :) No i nie mogło zabraknąć alternatywnej relacji na forum TG

Tagi: , , , , , ,

Bez komentarzy

Skomentuj:

Podobne posty

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń ten wpis
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Mięgusz z Mięgusza

Mięgusz z Mięgusza