Jul 09 2009
Orla Perć z dziewczynami
Zaledwie tydzień po powrocie z Tatr, dostaje prikaz – przyjeżdżaj, pójdziemy gdzieś. Mimo słabszych prognoz, pojawiam się w środe wieczorem w Zakopanem. Czwartek, skoro świt, wstajemy i z Aśką i Ulą wyjeżdżamy wczesną kolejką na Kasprowy. Plan to Świnica, a dalej jak puści. Pogoda dopisuje, tzn. nie pada, ale o dziwo jest trochę zimno. Szybko przechodzimy do Przełęczy Świnickiej i wchodzimy na Świnicę. Ula radzi sobie w miarę dobrze, Aśka to stara wyga więc o nią się nie martwię ![]()
Na szczycie krótki odpoczynek i dalej. Czas jest w miarę dobry, sprawnie schodzimy na Zawrat, gdzie wciągamy po szybkim batonie i dzięki temu, że nastroje i kondycja jest dobra, uderzamy dalej. Mały Kozi, Honoratka, Zmarzłe Czuby i Zmarzła Przełęcz. Idzie się dobrze, w Honoratce leży jeszcze płat śniegu, ale paradoksalnie pomaga, nie trzeba iść po krawądkach skały, a wygodnie po śniegu, asekurując się łańcuchem.

Honoratka
Na Zmarzłej Przełęczy klasyczne zdjęcia z kamieniem i do przodu

W górach poznajemy i pokonujemy własne słabości ![]()
Podsumowując – wycieczka fajna, dziewczyny dały radę.
Zdjęcia niestety robione małym aparatem – 350d po kursie taternickim już nie odżył, wg serwisanta Buły, do starej korozji (która zapewne wykształciła się podczas 3 lat używania w ekstremalnych warunkach) dołączyła świeża, która dopełniła dzieła zniszczenia na płycie głównej. Żałuje bardzo bo to bardzo fajny aparat, jeżeli chodzi o robienie zdjęć w górach to chyba najlepszy kompromis pomiędzy rozmiarami, ciężarem, a jakością zdjęć. Tagi: Hala Gąsienicowa, Honoratka, Kasprowy Wierch, Kozi Wierch, Kozia Przełęcz, Mały Kozi, Orla Perć, Świnica, Zamarła Turnia, Zawrat, Zmarzła Przełęcz, Żleb Kulczyńskiego

