Maserati Ghibli
Warunki wyjątkowe złe, ciemny parking, słabe światło, zimno ale mało kto zwracał na to uwagę. Gwiazdą popołudnia było Maserati Ghibli – bardzo ładnie utrzymany egzemplarz, który przyjechał na spotkanie mimo zimowej pogody
Auto trafiło dokładnie w moje wyobrażenie marki – środek ociekający skórą i drewnem, a z przodu 2-litrowy agregat V6 popędzany dwoma sprężarkami produkujący w serii ponad 300 koni. Silnik to standardowo przy włoskiej produkcji – dzieło sztuki – czerwony kolektor dolotowy z wygrawerowanym trójzębem, czerwone głowice, rury dolotowe z nierdzewki. Oczywiście wszystko seryjne. Prezentacja była raczej statyczna, chociaż właściciel chciał koniecznie zaprezentować działanie szpery co może wywołało aplauz wśród oglądających, ale mnie tylko zabolało w duszy
Zawiódł mnie trochę dźwięk tego silnika, może większe pojemności bulgoczą lepiej ![]()








wow….
(zapiera dech, pozostawia bez najmniejszej szansy wydobycia z siebie słowa…)