Jun 29 2008

Kończysta 2008

Planów było kilka na weekend, ale pogoda i dostępność miejsc w schroniskach spowodowała, że został tylko jeden. Kończysta. Wg. Nyki wejście łatwe, więc jakoś specjalnie się nie spinamy. Jako leniwce klasyczne, startujemy ze Starego Smokovca, wyjeżdżamy kolejka szynową na Hrebieniok i magistralą (czerwonym szlakiem) lecimy w lewo. Obchodzimy Sławkowski Szczyt, po ponad godzinie pokazuje się Gerlach i dolina Wielicka. Pod Śląskim Domem jemy śniadanko, podziwiając wschodnie zbocze masywu Gerlacha, Polski Grzebień, Staroleśny, Małą Wysoką. Kolejna godzina to dojście do Batyżowieckiego Stawu, skąd widać już nasz cel.

Kończysta z Batyżowieckim Stawem

Kończysta z Batyżowieckim Stawem

Mimo słońca, wieje dość mocno zimnym wiatrem, idę w długich spodniach i wiatrówce :) Z Batyżowieckiego obserwujemy 2 a później 8 osób wychodzących na Kończystą – mają nad nami ok 90 min przewagi. Ok. 30 min za stawem, odbijamy do góry i południowo wschodnim stokiem drzemy do góry. Na początku więcej trawek, potem coraz większe kamienie i bloki skalne. Idzie się w miarę dobrze chociaż im wyżej tym łapie większy kryzys :) Na Paternakowych Wrótkach go przełamuje, szczyt już niedaleko. Trawersujemy na zachodni stok i stamtąd wchodzimy na właściwy wierzchołek. Tam wycieczka Słowaków właśnie zabiera się do zejścia, więc zostajemy sami :) Widok jest super, szczególnie w okolice Wysokiej, gdzie widać Ganek, Wysoką, Rysy, Mięgusze, Koprowy. Robimy sesje na Kowadle, wtedy dochodzi kolejna grupa Słowaków, a my granią ewakuujemy sie na niższy wierzchołek.
Kowadełko

Kowadełko

Tu jeszcze chwila jedzenia i zaśnieżonym źlebem schodzimy na Stwolską Przełęcz. Chwila zastanowienia i nie schodzimy bezpośrednio w dół, a idziemy granią, przez Tępą. Kilka zdjęć i zbiegamy zboczem do czerwonego szlaku, skąd dochodzimy do Przełęczy pod Osterawą i zakosami do schroniska przy Popradzkim Plesie. Jeszcze tylko 45 min. asfaltem i czekamy na elektriczke, która dowozi nas spowrotem po 13 godzinach do samochodu w Starym Smokovcu :)

  • wycieczka łatwa, ale męcząca, wymagająca kondycyjnie. Przy schodzeniu dały się we znaki kolana.
  • widoki przepiękne
  • szczyt Kończystej niby poza szlakiem, ale w ciągu 3 godzin było na nim spokojnie z 20 osób
  • elektriczka – wszystko fajnie, ale żeby kupić bilet w automacie trzeba mieć monety – z przystanku Popradzkie Pleso do Starego Smokovca, na 2 osoby to jest 50 koron, ledwo nam bilonu starczyło :)
  • zdjęciowo – w dalszym ciągu cieszą mnie kolorki
  • relacja alternatywna – na forum turystyki górskiej

Teraz tydzień przerwy bo mamy urlop, ale na drugą połowę lipca już są poważne plany :)

Tagi: , , , , ,

Jeden komentarz

Jeden komentarz do “Kończysta 2008”

  1. Wielka Korona Tatr | Że niby blogon 18 Sep 2009 at 0:11

    [...] Relacja i Galeria [...]

Skomentuj:

Podobne posty

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń ten wpis
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Alfa Romeo 156

Alfa Romeo 156