Oct 08 2009
Grań Praojców…
… a w zasadzie jej kluczowa część czyli Mylna Przełęcz – Kościelec.
Jakoś tak ostatnio nie było okazji by pojechać w góry, ba, nawet skałkowej jury nie widziałem od ponad miesiąca. W weekend nie udało się wyrwać, ale za to we wtorek odezwał się Staszek i zaproponował wspólną wycieczkę Granią Kościelców. Środowym popołudniem wsiadłem więc w Szwagra i około 18 pojawiłem się w Murowańcu.
Wyjście po siódmej i pierwsze zdziwienie – jest ciepło, przy schronisku 14 stopni

Już prawie na Zadnim Kościelcu
Wycieczka fajna, na rozwspinanie po dłuższej przerwie idealna. Z ciekawostek – w pewnym momencie zdejmując HMSa z uprzęży zrobiłem to tak nieszczęśliwie, że wypadł z niego przyrząd. Na szczęście/nieszczęście wpadł do głębokiej szczeliny, akcja ratunkowa trwała dobre 20 minut, ale w końcu za pomocą konstrukcji z repa, taśmy i jebadła udało się wyłowić zgubę
Zdjęć mało, w zasadzie wogóle, z dwóch powodów – po pierwsze byłem tam już milion razy, po drugie jednak przy wspinaczce dwuosobowej, ciężko jest znaleźć wolną chwilę by zrobić zdjęcie.
Aha, jeszcze jedno, schodząc Boczaniem zaeksperymentowałem ze skrótem i udało się oszczędzić tak na moje oko 10 min marszu – ale chyba ma zastosowanie tylko przy zejściach, we w miarę suchych warunkach
Relacja Staszka na forum turystyki górskiej Tagi: Grań Kościelców, Grań Praojców, Kościelcowa Przełęcz, Kościelec, Mylna Przełęcz, Zadni Kościelec

