Jan 28 2012
… czyli rozpoczęcie sezonu zimowego 2012 
Zapowiadany warunek miał być idealny. Od miesiąca padał śnieg, w czwartek w góry przyszedł wyż znad Rosji, SZL spadł do dwójki i się ustabilizował.
Trzon wycieczki to oprócz mnie – Anita i Marcin, w ostatniej chwili zostaje dokoptowany Janusz. Cel – z początku spektrum było bardzo szerokie – od beskidzko-gorcowych kapust, przez Tatry Zachodnie, po Tatry Wysokie. Ostatecznie stanęło na Zadnim Granacie, chociaż jeszcze przechodząc przez Czarny Staw Gąsienicowy przez moment strasznie kusiła Żółta Turnia od Żółtej Przełęczy (miała założony ślad).

Zjazd z Zadniego Granatu. Zdjęcie zrobione przez Anitę.
Czytaj dalej » Tagi:
Granaty,
Hala Gąsienicowa,
skitury,
Zadni Granat Dec 30 2011
Pali mnie jakaś masakryczna gorączka, spać nie mogę, więc jest kilka chwil na podsumowanie mijającego roku. Roku w którym nie jeździliśmy często w góry, ale jak już pojechaliśmy to działo się, oj działo
.
Początek roku i jedyna wycieczka skiturowa z prawdziwego zdarzenia, to Dolina Staroleśna i Świstowy Szczyt. Ze Świrkiem trafiliśmy na idealną pogodę, niezłe warunku śniegowe, można powiedzieć, że było łatwo, miło i przyjemnie.

Dolina Staroleśna
Czytaj dalej » Tagi:
2011,
podsumowanie Oct 01 2011
Teoretycznie Jaworowy był zakończeniem mojego letniego wspinania w Tatrach, ale jak to powiedział Łukasz – takiej pogody jak jest ostatnio, grzech nie wykorzystać. Po krótkim zastanowieniu, wybieramy drogę Kutty na Batyżowieckim, z którą mamy niedokończone porachunki. No więc znowu spontanicznie, w czwartek podejmujemy decyzję o wyjeździe w sobotę. 4:00 z Krakowa, 6:00 w Vysnych Hagach, 7:40 przy Batyżowieckim Stawie. Tu rozdzielamy się – Anita idzie na Małą Wysoką, a my czyli Ola, Świrek i ja pędzimy wgłąb doliny Batyżowieckiej. Przy stawie jak zwykle wieje masakrycznie, ale im dalej tym lepiej.

Batyżowiecki Szczyt z Kościółkiem
Czytaj dalej » Tagi:
Batyżowiecka Kopa,
Batyżowiecki Szczyt,
Dolina Batyżowiecka,
Droga Kutty,
Kutta