Jan 03 2009
Brzydal i 156 na lotnisku
Dostałem cynk, że na lotnisku jest w miarę dobry warunek, zmobilizowałem Aśkę i pojechaliśmy na Czyżyny. Aśka Mito:

a ja 156:

156 jak złoto, idealnie reagowało na każdy ruch kierownicą, gaz (hamulca wogóle nie wciskałem prawie, to nie wiem
) A Mito? jak się jechało wolno, to samo wygaszało wahadło, jak się jechało szybciej to jakieś tam trzyliterowe systemy imho tylko przeszkadzały w “ratowaniu”. Na śnieg/lód zdecydowanie wybieram 156.
Zdjęcia tym razem autorstwa Aśki, której ustawiłem i wręczyłem aparat ![]()









