Archive for June, 2009

Jun 22 2009

Paklenica, dzień trzeci – Celjski stup

Dzień rozpoczęty później, ze względu na padający o 5.00 deszcz. Wychodzimy o 10.00, celem tym razem jest Mali Cuk, droga Celjski stup 5a. 4 wyciągi, 150 metrów, trudności na pierwszym, długim wyciągu, ale za to prawie na całej długości. W pierwszym zespole prowadzi Piotr Bosman, u nas znowu prowadzę ja pierwszy wyciąg. Z dołu wygląda, że Bosmanowi idzie nieźle, więc bez jakiejś specjalnej koncentracji wchodzę w drogę. Pierwszy spit, drugi spit jest ok, trzeci już trochę trudniej, mijam bez wpinki jakiś stary hak i się zaczynają jaja. Dochodzę do czwartego spita, brakuje stopni, ręce też niepewne, jakoś próbuje się przestawić i nagle “Jezusicku, Matko Boska, leceeee”. Conajmniej 6 metrów w dół. Piotrek, który mnie asekurował wpada do strumyka, ja się zatrzymuje ze 2 metry nad półką. Ręce zdarte, krew kapie, ale idę dalej. Tym razem wpinam się do haka, napieram i … znowu :) tyle że mniej, a i Piotrek był już w pogotowiu. Ręce zbułowane na maxa, myślę sobie “o co chodzi” to tylko 5a czyli po naszemu jakieś 5 max 5+. Zmieniam lekko tor i puszcza. Dowlekam się na górne stanowisko, ciągnąc za sobą 50 metrów liny, łokcie trzeszczą :)

Końcówka pierwszego wyciągu, idę na mocnej rezerwie

Końcówka pierwszego wyciągu, idę na mocnej rezerwie


Czytaj dalej »

Tagi: , , ,

Bez komentarzy

Jun 21 2009

Paklenica, dzień drugi – Sjeverno rebro

Pobudka o 5, w nocy wiało i jeszcze mi się dało we znaki spanie na karimiacie, znaczy na ziemii :) Ale pędzeni zapałem, idziemy znowu na Velky Cuk – tym razem Sjeverno rebro 4b. Pierwszy zespół prowadzi młodszy z Piotrów, idę w drugim zespole z Bosmanem.

Paklenica znad zatoki

Paklenica znad zatoki

Na mnie wypada prowadzenie pierwszego, fajnego wyciągu z trawersem. Idzie się w miarę dobrze, trochę zaczyna dawać w dupę za duże tarcie (!) – po prostu skała wydziera skórę z rąk, ale to podobno dlatego, że my nowicjusze za bardzo ją ściskamy :) Czytaj dalej »

Tagi: , , ,

Bez komentarzy

Jun 20 2009

Paklenica, dzień pierwszy – Centralny Kamin

Kategorie: Podróże,Wspinanie

O 6.00 pobudka, po odprawie wchodzimy w ścianę, Waldi mnie wylosował w swojej maszynie losującej, żebym prowadził. Ma być 7 wyciągów – Veliki Cuk, droga Centralny Kamin, 180 metrów, trudność 5a. Pierwszy wyciąg zawahanie, potem już lepiej. Janusz trochę popędza sakramentalnym “Mareeek, co robisz?!?”, ale idzie się świetnie.
Paklenica
Problemy zaczęły się przy piątym, czyli o ile dobrze pamiętam kluczowych trudnościach. Technicznie poszło nie najgorzej, ale pod sam koniec, zaczęło grzmieć, doszedłem do stanu i lunęło. Ja na górze, chłopaki na dole. Godzina pod parasolem na lejącej się ścianie, 130 metrów nad ziemią. Pięknie. Czytaj dalej »

Tagi: , ,

Bez komentarzy

« Poprzednia - Następna »

Peugeot 207 S2000 Sołowowa

Peugeot 207 S2000 Sołowowa